• Wpisów:23
  • Średnio co: 73 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:29
  • Licznik odwiedzin:2 886 / 1774 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

[9 dzień]

Bilans:
owsianka jabłkowa z cynamonem
warzywa na patelnię
rodzynki
owsianka jabłkowa z cynamonem
leczo
+ podjedzony kawałek omleta >.<
-------------------------------------------
razem: 1450 kcal

Aktywność:
1,5 h hula hop (po 45 min na każdą stronę)
12 min skakanka

Zjadłam te 1450 kcal i czuję się pełna.
To dobrze. Żołądek się kurczy.
Czuję, że za dużo zjadłam, ale jednego dnia będzie więcej, a drugiego mniej. Nie będę rzygała.
3 dzień bez rzygania i jakoś mnie nie ciągnie.
Do zawalenia też mnie nie ciągnie.
Codziennie rano budzę się coraz chudsza i to mnie motywuje! <33

„Nie rezygnujmy z marzeń, tylko, dlatego, że ich osiągnięcie wymaga czasu.. Czas i tak upłynie!”

One dały sobie czas i popatrzcie co osiągnęły!! <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 

Znalazłam w bibliotece i od razu po powrocie do domu przeczytałam Polecam!!!

Na zachętę zrobiłam zdjęcia kilku ciekawym fragmentom.

1.
2.
3.
4.
5.
6.
Fragmenty smutne, ale niestety prawdziwe...

Lubicie czytać książki o takiej tematyce?

Ja tak. ^^ Pochłaniam je za jednym razem.

edit.
W jednym komentarzu pod tym wpisem było pytanie czy mogę polecić jeszcze jakąś książkę. Pogrzebałam trochę w necie i znalazłam sporo tytułów: "Uczta o północy", "Anka", "Dziennik bulimiczki", "Motylki. Wstrząsająca Opowieść Anorektyczki ", "W sidłach anoreksji", "Przeklinam cię ciało", "Chuda", "Dieta (nie)życia", "Ja z nadwagą", "Historia mojego (nie)ciała", "Skóra", "Kochać za bardzo", "Posłuchaj mnie...", "Powrót do życia". Większość czytałam, a resztę chętnie przeczytam, ale pewnie ściągnę z internetu. Znacie jeszcze jakieś tytuły?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Nie zapomniałam o Was!! ^.^
Ale wiecie jak to jest w tym ostatnim tygodniu wakacji <33

OD RAZU NA WSTĘPIE UPRZEDZAM! WPIS JEST DŁUUUGI I JAK KTOŚ Z WAS TO PRZECZYTAŁ TO DZIĘKUJĘ I GRATULUJĘ

[6 dzień] Poniedziałek

Rzygałam

Aktywność:
5 min. skakanka
1,5 h hula hop (po 45 min na każdą stronę)

[7 dzień] Wtorek

Bilans OK, ale zdecydowanie przesadziłam z mieszanką studencką (wiem, że kaloryczna). Miałam ochotę to zwrócić, ale nie rzygałam, bo zapłaciłam za nią 20 zł, a poza tym obiecałam sobie, że postaram się z całych sił powstrzymywać od bulimii, która tylko utrudnia zrzucenie kg. Jak już mam ochotę zjeść więcej to niech to będzie zdrowe. Podeszłam do tego z głową i dzisiaj (mimo wczorajszych orzechów) zobaczyłam na wadzę spadek - minimalny, ale był.

Aktywność:
30 min. hula hop (po 15 min. na każdą stronę)
8 min. skakanka
spacer

[8 dzień] Środa

Zjedzone ok. 1000 kcal.

Aktywność:
40 min. hula hop (po 20 min. na każdą stronę)
10 min. skakanka
sprzątanie (przez większość dnia)

Jestem coraz bardziej zdeterminowana, żeby schudnąć ^^ Nie będę rzygała! Jakoś mnie nie ciągnie. Nie warto!

Dzisiaj pokłóciłam się z mamą (zresztą jak co dzień) i poszło tym razem o pieniądze. Ona jak zwykle zaczęła coś wymyślać i wyolbrzymiać. W końcu poszłam do swojego pokoju. Po jakiejś pół godzinie przyszła do mnie, powiedziała, że człowiek powinien przyznawać się do błędów, że miałam rację i przeprasza. Ja oczywiście zdziwiona, bo nigdy tak nie robiła i mnie zatkało...Po chwili mnie pogładziła po ramieniu, a ja zdałam sobie sprawę, że mnie przeprasza i od razu jak mnie dotknęła odskoczyłam, coś tam na nią krzyknęłam i kazałam jej wyjść z pokoju. Nie jestem przyzwyczajona do czegoś takiego. Nie umiem okazywać czułości. Tym bardziej jeżeli jest to własna matka. Jesteśmy z dwóch różnych bajek i sporo się kłócimy. Odkąd 3 lata temu zachorowałam na zaburzenia odżywiania (nikt o tym nie wie, a mama coś podejrzewała, ale chyba myślała, że jak nie mówi się o problemie to go nie ma i, że to było 3 lata temu to o tym już zapomniała i nawet się nie domyśla, że coś jest nie tak, a ja przez cały ten czas jestem chora. To nie jest grypa kilkudniowa! z tego tak łatwo się nie wyleczy) jakoś tak dziwnie reaguję jak ktoś mnie nagle przytuli, bo od razu sztywnieję (miałam kilka takich sytuacji, że ktoś chciał mi podziękować i spontanicznie mnie przytulił, a ja nie wiedziałam co zrobić...>.< oczywiście nikt tego nie zauważył, bo to wszystko się działo w ciągu kilku sekund, chociaż, już chyba się zaczynam przyzwyczajać do tego nieoczekiwanego wybuchu uczuć u niektórych...) , a do mamy jestem wrogo nastawiona (oczywiście nie cały czas, wiadomo, że są lepsze dni i jest ich dużo, ale nie potrafimy znaleźć podobnego języka)...I mam tutaj pytanie do Was. Jak to jest z Wami i Waszymi mamami? Jakie macie stosunki?

Ja się tak rozpisałam, a mam dla Was jeszcze mix zdjęć, które porobiłam, ale to dozbieram jeszcze jakieś przez następne kilka dni i dodam za niedługo ^^

Czuję, że chudnę. Zważę się 2 września. W dni szkolne będzie mi jeszcze łatwiej trzymać dietę.

I jeszcze jeden mały szczegół:
Baaaaaaaaaaaardzo dziękuję za przeczytanie tego wpisu i przesyłam w podzięce buziaka
  • awatar PIERONEK. d:: ja z mamą nie mam za dobrych kontaktów.. cały czas się o coś czepia.. cały czas jakieś kłótnie.. nawet nie wiadomo o co... ale chwilowo jest zadziwiająco dla mnie miła.. powodzenia życze w odchudzaniu;p bo widze że dobrze ci idzie;d
  • awatar Happiness Factory: To super, że się nie dałaś! Oby tak dalej ;) Pamiętaj, że jedzenie kosztuje, więc szkoda kasy, żeby się go potem pozbywać xD! Ehhh no tak to już jest z tymi rodzicami, że wydaje im się, że to jest jak katar >.< Heh no co poradzisz..? Gdy ktoś Cię tuli, weź od niego tą miłą energię! Ona naładowuje człowieka i czyni go szczęśliwym. Gdy się na nią zamkniemy będziemy smutni ): Widać, że masz inteligentną mamę, jeśli potrafi zdobyć się na taki gest. Mało kto potrafi się przyznać do błędu, niestety :/ Jak jest u mnie? Moja mama jest BARDZO małomówna. Ma taki "komediowy" charakter, typowa kobieta, lekko pogubiona w XXI wieku ;D Ciężko się z nią dogadać, bo często ma bardzo "staromodne" spojrzenie na świat, ale jest dobra. Wiem, że mnie kocha, choć może o tym nie mówi. Czasem oczywiście się kłócimy, ale kto tego nie robi xP?
  • awatar fatty / skinny GIRL♥: ładnie jadłaś :D ale to rzyganie.. :< Też oddam 5 kilo w dobre ręce :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

[5 dzień]

Bilans:
jabłko
ziemniaki z buraczkami, ogórki konserwowe
jogurt nat. z wapniem + muesli
mieszanka studencka

Aktywność:
7 min. skakanka
spacer

Dzisiaj na próbę nie liczyłam kcal, ale zdecydowanie to nie dla mnie. Muszę mieć pewność, że nie zjadłam za dużo.

Orzechy są mocno kaloryczne, ale są bardzo zdrowe. A te ziemniaki to obiadek rodzinny. Zjadłam tylko warzywa, a kotleta zostawiłam.

Mało aktywności fizycznej, bo nie lubię ćwiczyć jak cała rodzina jest w domu i co jakiś czas wchodzi mi do pokoju. Nie wiedzą, że jestem na diecie. Nikt nie wie.

Jutro to nadrobię.
Poskakałam tylko na skakance, bo wyzwania nie chcę zawalić, a biodro mi przeszło ^^

Chudego!
  • awatar mustbeskinny: Bardzo fajnie Ci idzie, chetnie bede obserwowac dalsze potepy i zapraszam tez do mnie :*
  • awatar Gość: Hej, dodaję do znajomych. Wpadnij do mnie, zaczynam :D
  • awatar Gość: Chcesz być anorektyczką, wyniszczyć swój organizm czy do jakiego celu zmierzasz? Takim postępowaniem nie osiągniesz zgrabnej, jędrnej sylwetki. Na to jest potrzebny plan. Napisz swoje cele i idź za ciosem odchudzaj się z głową. Ćwicz 1h dziennie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

[4 dzień]

Rzygałam. Ostatecznie zjedzone ok. 1300 kcal.

Brak aktywności.

Wczorajszy dzień na pewno nie należał do udanych.
Chociaż mimo iż nie ćwiczyłam, to wstałam dzisiaj rano z takim super płaskim brzuchem *.*
Czuję, że chudnę, ale nie chcę tego robić rzygając.
Nawet nie wiecie jak nie lubię pisać o takich złych dniach. Wolę dodawać ładne bilanse, świetną aktywność i chwalić się coraz mniejszą wagą.
Wiem, że miałam wczoraj poskakać na skakance 5 min. ale to biodro mi uniemożliwiło i po prostu zamienię tam 3 dzień z 5 i powinno być OK.
Dziękuję, że się martwiłyście tak o to biodro i radziłyście mi udać się z nim jednak do lekarza. Wiem, że powinnam pójść, ale jak już pisałam - byłam. Robili mi prześwietlenia, usg, ale nic nie wyszło i myśleli, że udaję >.< Dzisiaj już mnie nie boli i będę mogła poćwiczyć.

Takim oto sposobem wstałam dziś z łóżka o 11
Pierwszy raz od początku wakacji się wyspałam ^^
Dzisiaj już będzie super!!!
Obiecuję!
  • awatar fatty / skinny GIRL♥: też rzygałam :( ostatni obrazek jest taki prawdziwy xd :(
  • awatar koniec, nie ma :): Świetnie, że czujesz się chudsza to bardzo dobrze widać efekty są :) Hah to ostatnie zdjęcie super, często tak mam xd
  • awatar niekochananat: ten ostatni obrazek to chyba o mnie :P dawniej się strasznie objadałam i też non stop rzygałam.. powstrzymałam się dopiero jak zaczęłam wymiotować krwią i bardzo bolało mnie gardło. lepiej weź się w garść i chudnij dzięki dobrym bilansom i dzięki aktywności. uda Ci się, wierze w Ciebie :* a jeśli to biodro tak boli podczas skakania, to może wybierz jakąś inną formę aktywności? teraz jest świetny czas na rower :) a może basen? widzę, że mamy podobną wagę, tylko jestem wyższa o 3, 4cm. jak dobrze pójdzie to do sylwestra będziemy chudzinkami <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

Z jakiejś książki <33 !

"Pytasz - ciągłe milczenie
Szukasz - nie odnajdujesz.
Szczęście jak ulotna chwila
Już nie możesz jej zatrzymać zwykle mija
Pragniesz więcej i więcej
Mówisz: nie mam już siły biec.
Nie odnajduję siebie w tym, co wokół mnie..."


Nwm czemu, ale to zdjęcie mnie zauroczyło *.*
---------------------------------------------------------------------------------------------------

1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
Bardzo mnie motywujecie do tego, by walczyć o swoje marzenia!
W miarę swoich możliwości próbuję Wam się odwdzięczyć i wspieram Was w naszej walce o upragnione ciało.
Nie jest łatwo, ale w końcu w grupie siła! ^.^ Damy radę!!
Wiem to na pewno, bo czytając Wasze wpisy widzę jakie jesteście silne, nie poddajecie się i mimo potknięć, otrzepujecie kolana i idziecie dalej! ^^

Jestem z Was dumna!
  • awatar Chcę być Thinspiracją dla innych: Ładny wiersz, ja też kiedyś coś tam napisałam, ale to było już tak dawno...:P Bardzo fajne obrazki motywujące :)
  • awatar Gość: Dobre motywacje , damy rade !: D
  • awatar I&B&J: Motywacja dobra! A z babciami... wszyscy wiemy jak jest ;) Powodzenia do dążenia do wymarzonej figury, będziemy wpadać ;p
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

[3 dzień]

Zjedzone 1380 kcal.

Aktywność:
4 min. skakanka
30 min hula hop (po 15 min. na każdą stronę)
spacer

Wczoraj byłam na zakupach, a więc zaopatrzyłam się w dużo zdrowych pyszności.

Dzisiaj jadłam mało, a często. Podliczałam tylko kcal w głowie, więc nie pamiętam wszystkiego co jadłam. Jutro już podam normalny bilans.

Strasznie boli mnie biodro i przeciwbólowe nie pomogły, więc nie wiem jak to jutro będzie ze skakanką, ale mam nadzieję, że uda mi się te kilka minut poskakać. Teraz na wieczór mnie tak boli, że nie dam rady za bardzo chodzić. Poszłabym do lekarza, ale z tym biodrem jest tak, że boli mnie tak strasznie od jakiegoś roku, raz na parę miesięcy (normalnie jak okres >.< ). Byłam już kilkakrotnie w szpitalach, u lekarzy, ale to było w roku szkolnym i za każdym razem myśleli, że tylko udaję , bo nie chce iść do szkoły. Nie mówili tego wprost, ale przy badaniach nic nie wykryli i patrzyli na mnie jak na nie normalną...Nawet nie wiem dokładnie czy to biodro czy miednica i może jeśli bym teraz, gdzieś poszła to by mi się udało w końcu trafić na normalnego lekarza, ale nienawidzę szpitali i wolę się zwijać z bólu niż iść z tym biodrem...Do kilku dni przejdzie.

-------------------------------------------------------------------------------------------------

Z dzisiaj.

Jabłko z cynamonem i wafel ryżowy. Tylko 120 kcal.
Oczywiście rzodkieweczki ^^ Mało kaloryczne i świetne jako przekąska.
Dobranoc Chudzinki!
Jutro rano obudzimy się z płaskimi brzuchami
  • awatar koniec, nie ma :): Aktywność jest to ważne ale nie przemęczaj się z tym biodrem i w najbliższym czasie wybierz się do lekarza nie wiadomo co to może być lepiej dmuchać na zimne. Pyszne te jabłka z cynamonem <3
  • awatar Zimnna: Lepiej idź do lekarza z tym biodrem, bo może przez najbliższe 5 lat nic poważnego się nie dziać, a później różnie to może być :) Kurcze, też pasuje mi pokręcić na hula hopie!
  • awatar fatty / skinny GIRL♥: o jejku to biedna jesteś z tym biodrem :( ładny bilans :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

[dzień 2]

Zjedzone ok. 1200 kcal.

Aktywność:
2 min. skakanka
40 min. hula hop (po 20 min. na każdą stronę)
10 min. joggingu
spacer

Chciałam dodać bilans, ale nie mogę sobie przypomnieć wszystkich wczorajszych posiłków, które jadłam. Niestety raz rzygałam i jest mi z tego powodu strasznie głupio. Sama nie wiem jak do tego doszło, ale to było wczoraj, a dzisiaj jest dzisiaj i pójdzie mi świetnie! Ostatecznie za wczoraj wyszło mi jakieś 1200 kcal.

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Zdjęcia zrobione przeze mnie

Mój wczorajszy obiadek.
I cytat z jakiejś książki, który mi się kiedyś spodobał.
Chudego!

P.S.
Troszkę pozmieniałam w rubryce "O mnie", bo przytyłam po tej Ewce, ale już mi to zleciało. Poza tym, że się dzisiaj zważyłam, będę się ważyła co poniedziałek.
  • awatar fatty / skinny GIRL♥: No to ładnie wczoraj zjadłaś, ale to rzyganie? :< trzymaj się :)
  • awatar koniec, nie ma :): Cudownie z aktywnością, z hula-hop dajesz czadu! Nie martw się będzie dobrze, postaraj się zawziąć i już nie wymiotuj mas cel i go osiągniesz obiadek pyszny :) Ciekawy cytat!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Weszłam sobie na pingera, żeby dodać wpis o wyzwaniu ze skakanką i co???

Jakie było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam Wasze komentarze pod ostatnim wpisem
Dziękuję Wam bardzo!
Zmotywowałyście mnie do działania

Od DZISIAJ robię te oto wyzwanie

Początkowe dni wydają się proste, ale później już będzie coraz trudniej...Dam radę!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

...zważyłam się po tym tygodniu z Ewką, ale okazało się, że przytyłam. W pomiarach też. Naprawdę się starałam jeść i chudnąć zdrowo, ale to nie dla mnie. Wiem, że trzeba się uzbroić w cierpliwość i w ogóle.

[1 dzień]

Bilans:
kanapka z polędwicą i pomidorem - 140 kcal
duszony kurczak, kapusta i ziemniaki - 400 kcal
bułka z dynią - 270 kcal
jogurt 7 zbóż - 230 kcal
podjedzone >.< 6 wafelków śmietankowych - ok. 300 kcal
----------------------------------------------------------------------------
razem: 1340 kcal

Zawaliłam tymi wafelkami, bo gdyby nie one to by było ładnie, ale trudno. Jutro będzie jeszcze lepiej, a teraz po prostu pójdę poćwiczyć.

Co do Ewki to nie będę jej ćwiczyła.
No chyba, że od czasu do czasu, na przemian z innymi ćwiczeniami.
Poza tym dieta 1000 kcal - 1300 kcal.
I myślę, że uda mi się jednak dodawać wpisy codziennie.

Wiem, że jestem zmienna, ale potrzeba czasu, żeby znaleźć dla siebie odpowiednią dietę, na której będzie się dobrze czuło. Ja to 1000 kcal mam sprawdzone, bo kiedyś na niej byłam i byłam bardzo zadowolona.

Myślę, że to jest właśnie ta dieta, na której będę się dobrze czuła
Szkoda, że wcześniej o niej nie pomyślałam.

A wy?
Jaką macie idealną dietę dla siebie?
Na jakiej się najlepiej czujecie?
  • awatar Perfect Silhouette: wafelki to zuo!! i ten jogurcik też skarbie wywal, ma mnóstwo cukru. Jak dla mnie osobiście ćwiczenia Ewki są wyczerpujące i demotywujące do dalszej pracy... zdecydowanie wolę Mel.
  • awatar Odważnaa.: No może jadłaś ostatnim czasem mniej? I teraz po prostu zwiększona ilość pokarmu narzucona przez Ewkę daje taki efekt? A właściwie jego brak? Dieta idealna dla mnie? Nie wiem, dawno już nie schudłam : D Ale chyba wygląda to właśnie tak, że jem max 1200 kcal i ćwiczę ;) Przy większej dawce kalorii po prostu tyję i tyle, chociaż moje zapotrzebowanie to teoretycznie 1600 kcal : ) Każdy musi sobie sam wyczuć swoje potrzeby i tyle ;)
  • awatar fatty / skinny GIRL♥: I tak ładnie zjadłaś :) trzymaj się ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Nie zapomniałam o Was kochane, ale przez ten i przyszły tydzień wpisy będę dodawała co jakieś 3 dni. W końcu trzeba wykorzystać ostatnie tygodnie wakacji.

Nie ćwiczyłam codziennie. W czwartek dostałam okres i wszystko mi się pomieszało. Tylko w sobotę dałam rady ćwiczyć. Poza tym kilka razy rzygałam.

Dzisiaj jest drugi dzień kiedy nie rzygam. Przedtem chciałam iść się nażreć i to zwrócić, ale wzięłam hula hop i zaczęłam kręcić. Przez ten czas doszłam do wniosku, że nie warto! Przez rzyganie tylko tyję! Nie dam się i wyzdrowieję!

Mija tydzień odkąd zaczęłam ćwiczyć z Ewką. Przez 7 dni - 4 dni ćwiczyłam. I tak jestem z siebie dumna, bo to więcej niż połowa, a Turbo jest naprawdę trudne. Chociaż coraz lepiej mi się go ćwiczy. A jak mi się znudzi, albo będą za dużo zakwasy, wezmę inną płytkę.

Bilansów przez wakacje nie dodaję, ale pilnuję się z dietą! Po prostu nie chce mi się wszystkiego zapamiętywać co zjadłam. Korzystam z ostatnich dni!

CZWARTEK I PIĄTEK (3 i 4 dzień)

brak ćwiczeń

SOBOTA (5 dzień)

2/3 treningu z gwiazdami z Ewą Chodakowską - Ola Szwed i Beata Sadowska (1)

NIEDZIELA (6 dzień)

brak ćwiczeń

PONIEDZIAŁEK (7 dzień)

Turbo spalanie z Ewą Chodakowską 46 min (3)
1 godz. hula hopu (po 30 min. na każdą stronę)
 

 

A więc postanowiłam dać szansę Ewce i jej zaufać. Mam zamiar ćwiczyć z nią do końca tego roku. Ćwiczę z nią 3 dzień i już widzę efekty, a co dopiero będzie za 5 miesięcy! Założyłam zeszyt, do którego będę wklejała i zapisywała motywacje, inspiracje, efekty i inne rzeczy, które pomogą mi w trudnych chwilach. Niestety wczoraj i przed wczoraj rzygałam, ale wiem, że to nie ma sensu, bo każda wizyta w łazience przybliża mnie do nagłego rozerwania przełyku, albo czegoś gorszego...

WTOREK (1 dzień)

turbo spalanie z Ewą Chodakowską 46 min (1)

ŚRODA (2 dzień)

turbo spalanie z Ewą Chodakowską 46 min (2)

Na pewno w roku szkolnym będzie mi szło lepiej niż przez wakacje i będę mniej jadła z racji braku czasu, ale na razie skupiam się na tych 3 niecałych tygodniach wolności, które mi zostały i postaram się ćwiczyć codziennie, nie rzygać i jeść zdrowo.

----------------------------------------------------------------------------

PAMIĘTAJCIE KOCHANE!!!

NIE PODDAJEMY SIĘ I WALCZYMY O TO:
  • awatar koniec, nie ma :): Ewa jest super powodzenia życzę na pewno dasz radę z nią do końca roku a efekty będą nieziemskie :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

1 dzień bez zawalania
3 (!) dzień bez rzygania
7 dni do ważenia

Bilans:
I mleko 1,5% + muesli - 270 kcal
II 2 kromki chleba pełn. + tuńczyk + pomidor + ogórek - 200 kcal
III 2 wafle ryżowe - 80 kcal
IV 2 kromki chleba pełn. + tuńczyk + pomidor + ogórek - 200 kcal
podjedzone >.< mozarella - 160 kcal
V 2 mini drożdżówki z budyniem - 400 kcal
---------------------------------------------------
razem: 1310 kcal

Wypite:
zielona herbata
woda niegazowana

Później coś poćwiczę, ale jeszcze nie wiem co, więc nie zapisuję.

Jutro będzie jeszcze lepiej!!!!!!

Chudego!!
 

 

A więc tak dokładnie wróciłam w sobotę rano i tak jak obiecałam był spadek wagi, ale...

...no właśnie..ale...w sobotę miałam chrzciny, a w niedzielę pożegnalną imprezę dla cioci i przez weekend trochę sobie pofolgowałam.

Nie jestem z tego zadowolona i niby miałam się ważyć co poniedziałek, ale dzisiaj tego nie zrobię, bo wiem, że po tym weekendzie nie zobaczę nic dobrego...

No, ale nie chcę tu dużo pisać i rozpaczać nad tym jaka to ja jestem gruba po takim dwu dniowym obżarstwie tylko biorę się do roboty za spalanie tych kalorii co pochłonęłam przez weekend.
A zważę się po prostu w przyszły poniedziałek.

Zostały 3 tygodnie do początku roku szkolnego.
Zamierzam je wykorzystać w pełni dietowo!!!!

Do wieczora!
 

 

Jak w tytule

Wyjeżdżam do koleżanki.
Nie wiem na ile, bo to jest czysty spontan ^^
Może na tydzień...Nie wiem...
Za pół godzinki ma przyjechać po mnie jej brat.

Żeby nie było, dietki mam zamiar się trzymać i ćwiczenia pilnie wykonywać, chociaż o to drugie nie muszę się martwić, bo na pewno spędzimy ten czas aktywnie.

Szkoda mi Was zostawiać, bo uwielbiam czytać Wasze komentarze, a liczba obserwujących mój blog wzrasta, ale w zamian za moją nieobecność obiecuję, że wrócę do Was ze spadkiem wagi !!! ^^

Ja spadam się pakować, bo zastaną mnie przed komputerem

A wy macie mi się tu ładnie sprawować, bo on czuwa:
I pamiętajcie!!!

P.S.
Dzisiaj zjadłam ok.1100 - 1200 kcal.
I oczywiście ćwiczenia.

ŁADNIE DIETKUJCIE!!!!
 

 

1 dzień bez rzygania
1 dzień bez zawalania
6 dni do ważenia


Bilans:
2 jogurty pitne waniliowe 0%
2 bułki z dynią
jogurt 7 zbóż orzechowy
4 jabłka
kakao
odrobina kapusty zasmażanej
-------------------------------------
z owocami: 1360 kcal
bez owoców: 1040 kcal

Aktywność:
basen
500 podskoków na skakance

Wstałam z samego rana i pojechałam na basen.
Pływałam na czczo, ale czułam się wspaniale.
Jutro też jadę.
Po basenie wpadłam do biblioteki, a później do sklepu i zrobiłam małe zakupy na dzisiaj.
Kupiłam dużo nisko kalorycznych produktów i jadłam często, ale mało.

Muszę się przyznać do tego, że wczoraj jednak rzygałam, ale nie wracam do tego, bo dzisiaj poszło mi świetnie i tak też się czuję !!

A jutro będzie jeszcze lepiej niż dzisiaj!!

Spiszę sobie plan jedzenia na jutro, bo muszę wrócić do regularnych posiłków.

Chudego!
Dziękuję za wsparcie!!
  • awatar Laluna.: Tylko nie wymiotuj, bo uszkodzisz sobie gardło i żołądek ;c Dzisiaj świetnie, trzymam ksiuki ;)
  • awatar Gość: Genialny bilans :)
  • awatar LOVE.FIT: kochana kwitniesz, tak dalej :) Basen na czczo no podziwiam,ale pewnie wspaniale sie pływa :) te nogi <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 

Po prostu OK.
Dieta OK.
Chociaż mam ochotę się nażreć, tylko po to, żeby to zwrócić.
Ale jestem silna i nie zrobię tego.
Ćwiczenia OK.
Tylko pogoda jest nie OK!
Duszno, parno, gorąco.
Nie cierpię tego, bo wszystkiego się odechciewa.

Możecie mi nie uwierzyć, ale wypiłam dzisiaj prawie 6 l płynów!!!

Nic innego nie robię tylko piję wodę i chodzę sikać

Tak w ogóle to najchętniej zrobiłabym to:

Jutro musi być lepiej niż OK!!
  • awatar viduité: Ja lubię taką pogodę. łatwiej jest mniej jeść, łatwiej jest chudnąć. A słońce dodaje takiej energii :D Trzymam kciuki, żeby było lepiej niż ok jutro :D
  • awatar Franny: bajer xD
  • awatar Gość: Jeeej ja 6 litrów to wypijam chyba przez tydzień :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 

Jak w temacie.

Przepraszam Was bardzo za to, że znikłam na tyle dni, bez pożegnania, ale komputer się popsuł.
Wcześniej pisałam, że miałam awarię internetu, ale okazało się, że to coś w komputerze było nie tak. A jak chciałam go włączyć to się ścinał...Nie wiem dokładnie co, bo się na tym nie znam, ale musieliśmy go dać do naprawy. Wczoraj wieczorem tata wstąpił do swojego kolegi, który go naprawiał i wystarczyło, żebym go podłączyła i bym Wam napisała, ale było już późno, więc zrobiłam to dzisiaj.

Nawet nie wiecie jak za Wami tęskniłam!!
Dajecie mi ogromną motywację
Jesteście wspaniałe!

Podsumowując moją nieobecność to przez ten czas zrobiłam 2 razy Turbo i 2 razy Skalpel (z płytek Ewy Chodakowskiej) i w między czasie kilka razy hula hop. Pewnie dałoby to niezły efekt, gdyby nie fakt, że z dietką poszło mi trochę gorzej, bo zdarzało mi się rzygać...Wiem, że to złe i strasznie mi wstyd, że tak wyszło.

Oczywiście ważenie dzisiaj było i na wadze 62 kg, a więc spadek

A od DZIŚ nie ma obijania i porządnie biorę się za siebie!
W końcu mam Was!

A od jutra codziennie rano będę śmigała na basen, bo mam karnet do wykorzystania.

Teraz mam czas, żeby posprawdzać co tam u Was
  • awatar Kretka.: basen <3 kocham to ;)
  • awatar EffyDreamer: nie ma obijania, trzeba działać ;D chciałabym chodzić na basen ;D jak tylko nauczę się pływać to tam śmigam ;D
  • awatar viduité: Basen :D ja też czasami chodzę. Gratuluję, że wytrzymałaś te ćwiczenia, są masakryczne ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 

A więc dostałam @ i z racji iż miałam zamiar się ważyć w każdy poniedziałek to po prostu nie będę się ważyła jutro, tylko za tydzień.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Marzenia są po to, żeby je spełniać !!!!

+ GRATIS *.*
Udanej niedzieli!
  • awatar Laluna.: Dokładnie :) Mmm więcej takich gratisów :*
  • awatar Gość: Fakt, podczas miesiączki waga jest wyższa.
  • awatar Kretka.: świetne motywacje :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Bilans:
I lody - 328 kcal
II jogurt naturalny z wapniem + nektarynka + siemię lniane - 255 kcal
III bułka z dynią + tuńczyk + pomidor + sałata + ogórek + przyprawy (zioła prowansalskie, bazylia, pieprz) - 340 kcal (na zdjęciu poniżej)
IV kawałek ciasta z porzeczkami - 350 kcal
V sałatka + pół bułki z grilla z sosem czosnkowym - 200 kcal
nektarynka - 55 kcal
----------------------------------------------------------------------------------------------
razem: 1528 kcal

Wypite:
1,5 l wody niegazowanej
cola light (wiem, że niezdrowe, ale mama mi akurat kupiła, więc wypiłam)

Aktywność:
porządki (grabienie trawy, sprzątanie, zbieranie owoców itd.)
500 podskoków na skakance
50 pół brzuszków

Dzisiaj miałam pracowitą sobotę i na więcej ćwiczeń nie miałam siły

Kaloriami się nie przejmuję, bo raz będzie, więcej, a raz mniej. Ciasta nie planowałam, ale dzisiaj już tyle rzeczy mamie odmówiłam, że zjadłam kawałek, żeby nie myślała, że się odchudzam...

Choruję na zaburzenia odżywiania (teraz głównie bulimia i to przez nią strasznie przytyłam) i nikt o tym nie wie.

Ale walczę z nią, bo nie mam zamiaru spędzić życia w kiblu!!

Chudego!
  • awatar kilogramy w dół !: dobrze Ci idzie :) powodzenia ; )
  • awatar Gość: Bardzo dobrze Ci poszło :)
  • awatar shazzam: czyli wogole nie pojdziesz? starsznie mi ciebie szkoda, no ale skoro r za rok sb odbijesz to wiec super. chudnij! i nie wymiotuj ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 

Nie było mnie 2 dni, bo miałam awarię internetu, ale już jest OK i spokojnie mogę zacząć walkę o idealne ciało! ^^

Chciałam Wam również podziękować za tyle komentarzy pod ostatnim wpisem. Jest mi bardzo miło i nawet nie wiecie jak mnie tym zmotywowałyście <33

----------------------------------------------------------------------------------------------------
A tutaj macie mój obiadek z przed wczoraj

Tylko 250 kcal. Pyszne i zdrowe
A wieczorem pierwszy bilans !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

A więc z dniem dzisiejszym przechodzę na dietę!!
Ale tak już tak NA POWAŻNIE!

Wzrost: 160 cm
Waga: 63 kg

------------------------------------------------------------------------------

A jak schudnę zrobię sobie takie cudo *.* !!